Biznes zbudowany na contencie

Świat reklamy internetowej zmienia się w bardzo szybkim tempie. Marketerzy zaczynają uświadamiać sobie, że skończyły się czasy migających wszędzie banerów. Kolorowe reklamy coraz częściej blokowane są przez przeznaczone do tego programy. Ludzie nie chcą więcej na nie patrzeć. Trzeba jednak znaleźć sposób na to, żeby dotrzeć do klienta ze swoim produktem lub usługą. Jak zrobić to w sposób, który nie będzie go drażnił i zniechęcał? Idealnie byłoby, gdyby jeszcze przyciągał do naszego sklepu. Czy to w ogóle możliwe?

Nowoczesny sposób na reklamę

Dziś internauci oczekują czegoś całkiem innego. Nie wystarcza im to, że dostaną informacje o produktach i usługach. Chcą treści, które wniosą coś więcej – użyteczną wiedzę, ciekawe informacje czy porady. Nie szukają sprzedawców, a ekspertów. Specjalistów w swojej dziedzinie. To im chcą zaufać i u nich robić zakupy.

1 (3)

Fot. JPhotoStyle.com

Odpowiedzią na potrzeby klientów stał się content marketing, reklama oparta na treści. Na świecie coraz mocniej doceniany, w Polsce podchodzimy do niego jeszcze trochę nieufnie, ale widać już, że w niedługim czasie ta forma będzie królowała na rynku reklamy. Są firmy, które odważyły się na oparciu całego swojego biznesu właśnie na contencie. Dlaczego zdecydowały się na taki krok i jak na tym wyszły?

Dlaczego content?

Należałoby zacząć od pytania – dlaczego właśnie content? Dlaczego opierać cały swój biznes na czymś, co w świecie reklamy można nazwać jeszcze nowością, pewnym trendem. Właśnie dlatego. Skoro content marketing jest aktualnie modny, odpowiada na potrzeby użytkownika Internetu, a jednocześnie większość firm boi się po niego sięgnąć, nie pozostaje nic innego, jak tylko wykorzystanie wszystkich jego możliwości. Nie ma lepszego sposobu na reklamę, jak podanie na tacy klientowi tego, czego oczekuje. W tym wypadku przydatnej wiedzy, porad i ciekawych informacji.

2 (1)

Fot. http://kaboompics.com/search/business/s1 (licencja CC0)

Nie wszystkim jest też łatwo powiedzieć wprost o swojej ofercie. Czasem produkt czy usługa wymaga dłuższego opisu, po to, aby klient mógł dobrze zrozumieć, z czym ma do czynienia. Trudno wymagać od kupującego, że zdecyduje się na coś, czego do końca nie rozumie. Dlatego coraz więcej firm decyduje się na zawieranie na swojej stronie internetowej czy w mediach online, coraz większej ilości artykułów. Nie dość, że mogą szerzej opowiedzieć o swojej ofercie i wyjaśnić wszelkie zawiłości, to jeszcze stają się cenionymi specjalistami w danym temacie. Zdecydowanie wzbudza to zaufanie klientów.

Siła bloga

Użytkownicy Internetu są żądni treści. Pomimo, że przestaliśmy sięgać po książki, wbrew pozorom nie przestaliśmy czytać. Świadczy o tym, chociażby coraz większe zainteresowanie blogami. Powstaje ich coraz więcej, a ciągle słyszymy o sukcesie kolejnego. Co więcej, blogerzy na treściach zaczęli zarabiać. Przeciętny Kowalski, zanim coś kupi, chce poznać opinię kogoś, komu ufa. Dlatego firmy coraz częściej zwracają się do blogerów i podejmują z nimi współpracę.

3

Fot. Pixabay.com

Niektórzy decydują się pójść o krok dalej i założyć bloga firmowego. Dzięki takim działaniom wzmacnia się pozycja strony internetowej w wyszukiwarkach. Ale to nie wszystko. Przede wszystkim firma zamieszczająca na swojej witrynie ciekawe dla klienta informacje, wzbudza zaufanie. Wchodzący na nią człowiek wie, że po drugiej stronie jest ktoś, kto zna się na rzeczy. Dlatego warto zostać jego klientem. A jak marketing treści wykorzystują konkretne firmy?

Growbots – amerykański sen oparty na treści

Jak najszybciej dostać się z Kluczborga do Doliny Krzemowej? Trzeba mieć dobry, innowacyjny pomysł i sprawić, żeby dowiedziało się o nim jak najwięcej osób. Growbots oferuje swoim klientom narzędzie do automatyzacji sprzedaży. Firma ustala profil klienta, a oprogramowanie wybiera z bazy tych, którzy spełniają kryteria. Następnie prowadzi w imieniu przedsiębiorstwa kampanię e-mailingową i informuje o jej wynikach. Docelowo za cały proces sprzedaży będzie odpowiadała sztuczna inteligencja. W 2015 roku dostali się do 500 Startups, jednego z największych akceleratorów biznesu na świecie. Nie mieli wtedy jeszcze gotowego produktu. Jak im się to udało?

4

Fot. Screenshot z Facebook.com

Sprawili, że amerykański rynek dowiedział się o nich. Założyli bloga, na którym pisali o growth hackingu, czyli ściąganiu klienta na stronę bez stosowania tradycyjnej reklamy. Ich posty były fachowe, treść jasno wskazywała na to, że wiedzą, o czym mówią. Zrobili szum wokół tych wpisów. Zaczęło się robić wokół nich głośno. Mówili o nich wpływowi amerykańscy blogerzy technologiczni, w tym Lincoln Murphy, jeden z ekspertów od modelu biznesowego SaaS – Softwere-as-a-Service. Pomogło im to bardzo w pozyskaniu pierwszych klientów, a tym samym dostaniu się do 500 Startups.

5

Fot. http://blog.growbots.com/

HubSpot – zaufanie własnym narzędziom

HubSpot proponuje swoim klientom narzędzia wspierające we wdrożeniach reklamowych. Skupia się głównie na rozwiązaniach opartych o content marketing. Co ciekawe, firma, promując siebie, sama korzysta ze swoich rozwiązań, pokazując tym samym ich skuteczność. Nic nie wzbudza takiego zaufania jak sprzedawca wykorzystujący swój produkt.

HubSpot wykorzystał trend panujący na rynku. Małe i średnie firmy zaczęły poszukiwać sposobów pozyskiwania klientów innych niż tradycyjna reklama. Startup postawił na content marketing i automatyzację marketingu. Stworzyli w tym obszarze zintegrowane rozwiązania, które dają użytkownikowi płynność działania. I sami zaczęli z tych rozwiązań korzystać. Na swoim blogu zamieszczają treści związane z reklamą, contentem i swoim produktem. W ich przypadku wyświetlenie baneru czy inna forma reklamy nie sprawdziłyby się. Wiedzą, że muszą opowiedzieć o tym, co oferują, bo produkt nie jest prosty. Jedynym rozwiązaniem, które efektywnie przyciągnie nowego klienta, jest dzielenie się wiedzą i ciągłe wyjaśnianie, co w świecie nowoczesnej reklamy się dzieje. HubSpot robi to bardzo dobrze.

6

Fot. Screenshot z Facebook.com

Crazy Egg – czy firma może być nudna?

Swoim klientom oferują rozwiązania pozwalające na śledzenie aktywności użytkowników w witrynie. Niektórzy twierdzą, że w takim biznesie nie ma niczego ciekawego. O czym więc pisać? Wydawałoby się, że jest specjalistyczne rozwiązanie, po krótkiej informacji wiadomo, do czego służy. Blog na ten temat nikogo nie zainteresuje. A jednak okazuje się, że jest inaczej.

Współautor sukcesu Crazy Egg, Neil Patel jest innego zdania. Dla niego nie ma nudnego tematu. Są tylko copywriterzy, którym brakuje kreatywności. O wszystkim można napisać tak, żeby zainteresować czytelników. W związku z tym firma prowadzi swojego kreatywnego bloga, przyciągającego czytelników zainteresowanych marketingiem internetowym i najnowszymi rozwiązaniami. Wiedzą, jak mówić o swojej branży. Zdecydowanie odkryli klucz do sukcesu.

7

Fot. Screenshot z Facebook.com

Jak to się robi w Polsce?

Boimy się jeszcze content marketingu. Obserwujemy firmy, które dzięki niemu osiągnęły sukces i powoli zaczynamy małymi kroczkami za nimi dążyć. O tym, że warto, przekonują kampanie contentowe przeprowadzone w naszym kraju, które osiągnęły niemały sukces.

Świetnym przykładem jest trwająca już trzeci rok akcja Kuchnia Lidla. Zwykle supermarkety opierają reklamę na banerach. Widzimy produkt, cenę, informację o promocji. Lidl poszedł krok dalej. Stworzył serwis, na którym oprócz przepisów kulinarnych możemy znaleźć całą masę użytecznych informacji – triki stosowane w kuchni, porady profesjonalistów, sposoby przygotowania dań. Produkt jest dosłownie wszędzie, natomiast czytający nie czuje tego wcale. Ma przepis na interesujące go danie, listę zakupów, przydatne informacje, które wykorzysta. Wszystko, czego potrzebuje.

8

Fot. Screenshot z kuchnialidla.pl

“Ty tu urządzisz” to blog związany z marką Ikea. Dlaczego cieszy się popularnością? Bo nie jest kolejną nudną stroną na temat wyposażenia wnętrz, na które nie stać większości ludzi. Tam każdy znajdzie kreatywne rozwiązanie dla siebie. Ikea wie, że ich klienci nie zawsze mieszkają w wielkich domach, dlatego też adekwatnie przygotowuje treści – pokazuje jak sprytnie urządzić małe mieszkanie. Jest to przykład świetnego poznania kupującego przed przygotowaniem kampanii contentowej. I znów produkt jest wszędzie, jednak czytający nie czuje się nim przytłoczony.

9

Fot. Screenshot z tytuurzadzisz.pl

Marketerzy wciąż jeszcze przyglądają się content marketingowi. Jak widać, nie warto tylko patrzeć, bo można zmarnować świetną okazję na przyciągnięcie do siebie klienta. Firmy, które zdecydowały się na oparciu swojego biznesu na contencie, czerpią z tego wiele korzyści. Przede wszystkim, klienci odwiedzają ich nie tylko w momencie, kiedy chcą dokonać zakupu, ale i wtedy, gdy szukają informacji na temat związany z ich działalnością. Dzięki temu, takie przedsiębiorstwa kojarzone są w ekspercką wiedzą. W momencie, gdy ktoś decyduje się na zakup, naturalne będzie, że dokona go u eksperta, od którego na co dzień czerpie wiedzę.

Michał Bąk

Leave a Comment

Dołącz do 2000 członków #SALESLAB

Otrzymuj ekskluzywne materiały edukacyjne tylko dla społeczności #SALESLAB: najnowsze trendy w marketingu, narzędzia, darmowe materiały!

free newsletter templates powered by FreshMail
 

Jak wykorzystać newsletter do generowania zysku?

Od czasu do czasu otrzymuj ekskluzywne materiały edukacyjne na temat wykorzystania email marketingu w strategii rozwoju firmy - prosto na swoją skrzynkę! Żadnego spamu, szanujemy twoją prywatność.

free newsletter templates powered by FreshMail