7 growth hacków, o których naprawdę nigdy nie słyszałeś [ZASTOSUJ OD RAZU]

content marketing Strategia

Growth hacking to jedno z tych określeń, które są jak psie g…. – wdepniesz w drodze na spotkanie i masz cały dzień zepsuty. To jedno z tych określeń, które działa jak “trigger” – rzuć nim w grupę startupowców, a każdy z nich, jak pod wpływem magicznego uroku, zacznie recytować swoją teorię na ten temat. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością pojawią się następujące trzy opinie: GH to nowe określenie na stare metody marketingowe, GH nie działa bo sztuka marketingu to nie strzelani ‘silver buletami’ oraz GH po prostu nie istnieje.

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy wpiszesz ‘growth hacking’ w wyszukiwarkę – specjaliści, którzy nigdy nie ubrudzili sobie rąk retargetingiem, email automation, scrapingiem i testami A/B, wyjaśniają w wielostronicowych wypracowaniach, czym ów twór jest i jak go poprawnie implementować w organizacji. To, co łączy niemal wszystkie teksty o GH w języku polskim, to fakt, że każdy z nich jedynie ślizga się na powierzchni definicji i nie mogąc ująć istoty rzeczy, pozostawiają czytelników z “kwadratową głową”. Mówiąc krótko – wszyscy by to chcieli robić, ale nikt nie wie jak.

Niestety, GH to nie jest zestaw umiejętności, które można posiąść po odpowiednio długim czasie jakiejś “praktyki”. To raczej mindset, dzięki któremu osoba zajmująca się szybkim wzrostem wykorzystuje różne “skille” (taktyki, obsługa kluczowych narzędzi etc.), z różnych obszarów, do rozwiązania problemu. Pomyśl o tym jak o McGuyverze – wyjątkość tej postaci polegała na tym, że triki i “wynalazki” sprawdzały się tu i teraz, w bardzo konkretnym przypadku, przy okazji zbiegu tych, a nie innych, okoliczności.

 

Innymi słowy – nie możesz nauczyć się GH, oglądając filmy z konferencji startupowych, ale możesz stosować pewne sprawdzone zagrywki, które nie są uzależnione od kontekstu danej firmy. Tym jest właśnie “hacking” – karton, zapałki i kawałek drutu w filmach ze wspomnianym bohaterem może posłużyć do zbudowania bomby 😉 ale także rakiety albo tostera. You got the point – zrozumiesz, czym jest GH, obserwując konkretne efekty tych działań, i zaczniesz go stosować, gdy kreatywnie podejdziesz do adaptacji tychże działań we własnej firmie.

 

Choć w sieci można z łatwością znaleźć opisy najbardziej spektakularnych growth hacków, 99% z nich jest nie do powtórzenia, gdyż przeprowadzone zostały w niemożliwych do odtworzenia warunkach. Pozostały procent to działania, które być może pomagały hakować wzrost 5-10 lat temu, ale dziś są taką oczywistością dla użytkowników, że spokojnie można je zaliczyć do klasycznych taktyk marketingowych (link w stopce maila, serio…?).

 

Poniżej przedstawiamy listę bardziej lub mniej możliwych do odtworzenia zagrywek, które przeszły chrzest bojowy wśród członków niszowych grup i forów. Tej wiedzy nikt Ci nie da – dlatego zabieraj się do lektury, a potem – do roboty!

 

1. Zaproś do polubienia fanpage’a za jednym razem wszystkich, którzy polubili twój post

 

Od pewnego czasu Facebook umożliwia administratorom strony wysłanie zaproszenia do polubienia fanpage’a do osób, które polubiły dany post. Dzięki temu znacznie na sensowności zyskują posty typowo “baitowe”, niekoniecznie związane z core Twojej działalności, za to angażujące (śmieszne gify, zdjęcia i filmiki). Jedynym minusem tego rozwiązania jest fakt, że musisz klikać przy każdym nazwisku przycisk “zaproś” (a limit dzienny dla tej akcji to 500).

Oto instrukcja, jak za pomocą fragmentu kodu zaprosić do polubienia wszystkich spod danego posta:

 

  1. Wybierz dany post, kliknij w ilość polubień i zescrolluj na sam dół (klikając “pokaż więcej” do momentu aż znajdziesz się na dole listy)

 

 

  1. Kliknij w puste miejsce prawym przyciskiem myszy i wybierz opcję “zbadaj”

 

 

  1. Skopiuj ten kod:

 

javascript:var inputs = document.querySelectorAll(‚a._42ft._4jy0._4jy3._517h’);

for(var i=1; i<inputs.length;i++) {

inputs[i].click();

}

 

  1. Otworzy się konsola deweloperska – na obrazku poniżej zaznaczone jest miejsce, gdzie musisz umieścić kod. Wklej go i naciśnij ENTER

 

 

W zależności od tego, ile osób masz do zaproszenia, operacja może zająć od kilku sekund do minuty-dwóch. Kiedy pod wklejonym kodem pojawi się komunikat “undefined”, operacja została zakończona.

 

#Protip: Jeśli wiesz, jakiego rodzaju treści najbardziej angażują twoją społeczność (cytaty, gify, filmiki?), spróbuj zmaksymalizować efekty i przeznacz na promocję posta drobną kwotę (10-30 złotych). Promuj post wśród swoich fanów oraz ich znajomych, by najszybciej złapać trakcję, a kiedy post dobije do 500 lajków, zatrzymaj boost.

 

W ten sposób każdego dnia zyskujesz możliwość zaproszenia maksymalnej ilości osób, nie tracąc czasu na to, aż post organicznie dobrze się przyjmie.

 

2. Targetuj reklamę na FB do osób, które dopiero zarejestrowały się w Twojej usłudze

 

Każdy SaaS ma ten sam problem – po zakończeniu okresu próbnego zdecydowana większość userów porzuca narzędzie i nigdy więcej do niego nie wraca. Istnieje bardzo dużo różnych powodów, dla których się to dzieje, zaś jednym z nich jest brak przejścia onboardingu i niemożność doświadczenia “magii” danego produktu.

 

Chyba każdy SaaS na rynku prowadzi onboarding via email, ale jak wygląda kwestia otwieralności i przeklikania danego procesu – sam wiesz najlepiej.

 

Połącz retargeting z onboardingiem – możesz do tego wykorzystać narzędzie do marketing automation, takie jak Salesmanago. Dzięki niemu możesz przygotować scenariusz, w ramach którego:

 

  1. System nowo zarejestrowanemu użytkownikowi przyporządkowuje konkretny tag (zarejestrowany_user)
  2. Po integracji z Facebookiem i przygotowaniem zestawu reklam, Salesmanago zaczyna wyświetlać wskazane reklamy przez odpowiedni czas
  3. Pokombinuj z regułami – możesz określić, że reklama zachęcająca do skorzystania “z opcji nr 1” wyświetli się po 2 dniach, jeśli user nie podjął żadnej akcji. Jeśli zareaguje na reklamę (i na przykład wróci do usługi i ją skonfiguruje), system może przyporządkować kolejny tag (np. onboarding_krok1)
  4. W ten sposób przeciskasz przez proces kolejnych użytkowników – ci, którzy otrzymali tag ‘onboarding_krok1’ otrzymują po określonym czasie kolejny zestaw reklam – i tak aż do zakończenia całego procesu

 

Możesz do tego wykorzystać także narzędzie Useturbo, którego jedyną funkcją jest łączenie bazy Twoich użytkowników z odpowiednimi reklamami.

 

 

Dzięki niemu masz szansę zmaksymalizować kontakt z twoją usługą, co w świecie niezwykle rozproszonej uwagi może okazać się kluczowe dla biznesu! Useturbo wymaga najpierw umówienia demo.

 

3. Zdobądź adresy email osób z określonych grup na Facebooku

 

Grupy na Facebooku to kopalnia złota, do której bardzo trudno się dostać – nie bez powodu. Grupa zazwyczaj odznacza się znacznie większą aktywnością, a także zbiera w jednym miejscu osoby potencjalnie najbardziej zainteresowane twoim produktem.

 

  1. Wykorzystaj Growthers, by wyeksportować nazwy użytkowników oraz firm, w których pracują: https://growthers.io
  2. Znajdź firmowe domeny wyeksportowanych użytkowników, wykorzystując np. Toofr albo Hunter.io

 

 

  1. Masz domeny, masz nazwiska – znajdź właściwe adresy email, wykorzystując choćby FindThatLead

 

 

4. Stwórz refferal program, wykorzystując template’y największych firm (Dropbox etc.)

 

Na rynku istnieje szereg rozwiązań, które umożlwiają stworzenie systemu polecającego – użytkownik rejestruje się w twojej usłudze, następnie dostaje unikalny link i wysyła go znajomym. Ci rejestrują się z jego polecenia, zyskują własne linki do polecania i tak koło się kręci.

 

Narzędzie Viral Loops nie tylko upraszcza cały proces, ale także umożliwia sklonowanie istniejących programów referencyjnych – choćby tego najsłynniejszego, używanego przez Dropboxa.

 

Narzędzie kosztuje od 39 do 199 dolców miesięcznie, ma 14-dniowy trial i rozwiązania dopasowane w zależności od wielkości firmy.

 

5. Dołącz pixel Facebooka do udostępnianych linków

 

Jeśli korzystasz z mediów społecznościowych do pozyskiwania ruchu i nowych klientów, zapewne znasz pixel Facebooka – dzięki temu prostemu kawałkowi kodu, możesz ścigać reklamami osoby, które odwiedziły konkretną podstronę w twojej witrynie.

 

Zastanów się jednak – jak często udostępniasz linki do stron, na których nie masz opcji umieszczenia pixela? Zwłaszcza, jeśli zajmujesz się kurowaniem treści i odsyłasz do innych blogów i serwisów. Możliwość pokazania sprofilowanych reklam ludziom, którzy na przykład klikają tylko w postowane przez ciebie case study, pozwoliłaby na obniżenie kosztu za lead i konwersję.

 

  1. Zarejestruj się w usłudze ClickMeter. Narzędzie umożliwia tracking linków i zaawansowaną analitykę (posiada 14-dniowy trial)
  2. W opcjach dodawania linku wybierz Retargeting

 

 

  1. Umieść kod z piksela

 

  1. Aby to zrobić, musisz mieć zdefiniowane Facebook Audiance. Przejdź do Manager Ads → Audiance → Create Audiance → Custom Audience, wybierz “Website Traffic”.

 

Protip: Wykorzystaj Rebrandly, aby stworzyć customowe domeny. Dzięki temu zwiększasz szansę na klik! A przy okazji wszystkie linki do zewnętrznych stron, które udostępniasz, posiadają ujednolicony branding.

 

6. Połącz content marketing i ofertę dla wymarzonego klienta

 

Wszyscy musimy robić content marketing – dzielimy się wiedzą albo przedstawiamy case study z wdrożeń, które przeprowadziliśmy/przeprowadzili nasi klienci. A co, gdyby połączyć fajną treść z potencjalną ofertą dla realnego klienta?

 

  1. Znajdź klienta, dla którego chciałbyś pracować
  2. Napisz artykuł na swojego bloga (lub idealnie – na stronę wartościowej publikacji okołostartupowej/biznesowej), który będzie prezentował konkretne pomysły/rozwiązania na wzrost (“10 pomysłów na to, by firma X zaczęła skalować na cały świat”). Oczywiście postaraj się, by przynajmniej większość z proponowanych rozwiązań obejmowała wykorzystanie Twoich usług/narzędzia
  3. Opublikuj materiał i wyślij klientowi – o ile będzie to potrzebne, bo istnieje spora szansa, że sam się odezwie!

 

7. Wyciągnij nazwy Twittera użytkowników Product Hunta z konkurencyjnych produktów

To jest super – być może zamierzasz wkrótce wystartować na Product Huncie lub chciałbyś nawiązać kontakt z osobami, które upvote’ują produkty twojej konkurencji lub po prostu, z segmentu rynku, na którym działasz.

 

  1. Dokonaj instalacji, wykorzystując konsolę developerską: $ gem install hunting_season
  2. Uruchom skrypt: ($ ruby producthunt.rb)
  3. Wykorzystaj Developer Token – będziesz musiał w tym celu dodać aplikację, zdefiniować jej nazwę i URI. Dzięki temu uzyskasz możliwość wygenerowania tokena. Aby to zrobić, zaloguj się do PH, kliknij w górnym rogu na swój avatar i wybierz “API Dashboard”, następnie postępuj zgodnie ze wskazówkami
  4. Wpisz adres URL produktu, który chcesz zescrapować
  5. Plik CSV zostanie zapisany w tym samym folderze, co skrypt

 

Alternatywnie, możesz wykorzystać to narzędzie, jeśli nie chcesz używać konsoli – wystarczy zdefiniować token i URL produktu.

 

Mając nazwy kont z Twittera, możesz pokombinować, aby znaleźć ich adresy email, stworzyć custom audiance i ganiać po Facebooku, albo wykorzystać narzędzie do automatyzacji TT i zdobyć wartościowe kontakty. Możliwości są nieskończone!

  • Tomasz Dziobiak

    Michał w http://www.edbms.pl często korzystamy z takich myków. czy planujesz ta liste rozszerzyć? Służe pomoca jak coś

  • Dominick Malzone

    Nice article! Thanks for giving useturbo.com a shout!

    happy to provide you with better screenshots. feel free to drop me an email dom at useturbo dot com

  • Bardzo fajny wpis! Dziękuję 🙂